wtorek, 30 grudnia 2014

Stan Bush & Barrage - (1987) - recenzja


Stan Bush to artysta znany u nas nielicznym. Z tym "znany" do końca też tak nie jest, bo jak zresztą sam się przekonałem, muzyka jego była mi znana bardziej niż on sam. Myślę, że podobnie jak ze mną będzie z wieloma ludźmi w Polsce. Skąd więc znamy Stana Busha ? Usłyszeliśmy go na przykład na ścieżkach dźwiękowych kilku filmów. Jakich ? Krótka wymienianka: Krwawy sport - "Fight To Survive" oraz "On My Own Alone", Kickboxer - "Never Surrender" oraz "Fight For Love." Jednak najfajniej dla mnie wypadł muzycznie na swojej drugiej płycie wydanej w 1987r zatytułowanej „Stan Bush & Barrage". Nigdy nie śledziłem jego kariery, zresztą nawet do wspomnianych piosenek użytych w filmach wróciłem stosunkowo niedawno. Zresztą za sprawą płyty o której te kilka słów teraz zamierzam napisać.


Muzyka Stana Busha to nic innego jak główny nurt muzyki rockowej odwołujący się do wzorców tej sceny rodem za oceanu. Myślę, że Anglicy nie portrafili by czegoś takiego stworzyć. To jest po prostu pełną gębą amerykańskie granie z pogranicza kilku styli gdzie wiodącą rolę odgrywają gitary. Śmiało można by przykleić mu łatkę artysty pokroju Johna Bon Joviego ale ma też w sobie coś z ducha Springsteena.Z pewnością Stan Bush ma smykałkę do chwytliwych melodii. Płyta „Stan Bush & Barrage" zawiera praktycznie całkowicie materiał przbojowy.Słucha się tego doskonale. Dla odbiorcy słuchającego tej płyty pierwszy raz zaskoczeniem sporym powinna się okazać druga piosenka tego albumu. Jest to doskonale wszystkim znany wielki przebój "Love Don't Lie" zespołu House Of Lords nagrany i wydany w 1988r. Na tej płycie mamy wersję autorską Stana Busha z 1987r, która jak widać osiągnęła mniejszą popularność niż jej cover. Nie odważę się oceniać, która wersja jest lepsza, gdyż kompozycja należy do tych, które trudno jest zepsuć jakąkolwiek rockową interpretacją. Na płycie Stana Busha ta piosenka posiada jeszcze dużą konkurencję jaką jest umiejscowiony na samym końcu albumu utwór "What Is Love". Perełka dla tej piosenki to najlepsze określenie. Od razu dodam, że ta perełka wcale nie znajduje się wśród śmieci więc trochę ginie w tłumie innych ozdób tej płyty. Niewątpliwie do których należy mój faworyt z tego albumu "Heart Vs. Head". Trochę przypomina mi to kompozycje Van Halena z okresu wokalisty Sammego. Zresztą w piosence "The Touch" porównań odnajduję nawet zdecydowanie więcej. Ale to przypadek bo w kolejnej piosence chwilami całość brzmi jakby pochodziła z płyty Garego Moore'a "Wild Frontiers" W zasadzie co utwór słyszymy znajome dźwięki ale nie ma to nic wspólnego z jakimś celowym działaniem. Po prostu data wydania płyty to 1987r to złote czasy dla tego typu muzyki, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych. Kto wie zresztą na ile Stan Bush czerpał od innych a ile inni czerpali od Stana. W końcu był jednym z tych którzy wytyczali ten szlak muzyczny. Album „Stan Bush & Barrage" powoli schodzi w cień płyt innych artystów z tamtego okresu. O Def Leppard, Bon Jovi mówi się w świetle tamtego okresu stale o Stan Bush niewiele. Szkoda bo ja postawiłbym go w tym samym szeregu. Na płycie mamy dziesięć kompozycji utrzymanych w klimacie muzycznym zarezerwowanym dla grup amerykańskich grających melodyjnego ostrego rocka, Ostatnio zaczęto to określać nazwą AOR . Kompozycje wszystkie są dobre a większość z nich wykazuje cechy przeboju. Najlepsze według mnie z tej płyty to: "Heart Vs. Head", "Love Don't Lie", "The Touch" "What Is Love" oraz "Do You Remember". To te najlesze - słabych piosenek na albumie brak.


Back cover albumu "Stan Bush & Barrage"

Płytę cenię wysoko z uwagi na jej muzykę, to oczywiste ale również z uwagi na świadectwo pewnego czasu w muzyce, który niestety skończył się bezpowrotnie w kilka lat później.Płyta „Stan Bush & Barrage" jest dla mnie jedną z kilku wydawnictw, które ten okres muzycznie mi definiowała. Stąd aż cztery gwiazdki.

Strona A

1 Temptation
2 Love Don't Lie
3 Primitive Lover
4 Heart Vs. Head
5 Crank That Radio 

Strona B

1 Gates Of Paradise
2 Do You Remember
3 Take It Like A Man
4 The Touch
5 What Is Love

I standardowo kilka klipów z muzyką z tej płyty....

Stan Bush - The Touch

Stan Bush - Do you remember
Stan Bush: Stand in the Fire 
piosenka nie pochodzi z tego albumu ale skoro o niej wspomniałem
w tekście warto i ją posłucghać. 


Z uwagi na to, że jest to prawdopodobnie ostatni mój wpis w tym roku życzę wszystkim by nowy rok okazał się lepszym od obecnego a przynajmniej nie gorszy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz